Improwizacja, akcja, przyjaźń  wynikająca z gry

To wszystko co towarzyszyło dwunastu młodym mieszkańcom Berlina i dziesięcioosobowej grupie młodzieży z Polski, którzy mieli okazję poznawać się i tworzyć tym samym grupę międzynarodową. Czują się teraz jak duża rodzina mówi jedna z uczestniczek Suzanne Barons. Głównym założeniem warsztatów jest rozwinięcie wśród młodych miłośników teatru umiejętności przezwyciężania strachu przed improwizacją na scenie, a co za tym idzie umożliwianie im naturalnego wyrażania emocji. Na pierwszym miejscu nie stawia się więc samej akcji, gdyż wydaje się być ona mniej istotna od emocji jakie towarzyszyły grupie oraz samej idei istnienia wspólnoty, która stała się zabiegiem funkcjonalnym. Takie założenie wymagało wprowadzania pracy w grupach, opartej na ćwiczeniach wymagających wzajemnego zaufania i zdolności spontanicznego reagowania. No na przykład tak na pierwszy rzut oka oczarowano nas niezwykle „ruchliwą” sceną, w której była muzyka grana na gitarze, mowa, akcja, śpiew. „Każdy uczestnik wkłada w spektakl swoje własne doświadczenia, teksty, mowę ciała i pomysły, co składa się w efekcie na wygląd przedstawienia”, mówi Gisela Burda, opiekunka Stowarzyszenia Teatralnego Atrium. Efekt końcowy tego kulturalnego przedsięwzięcia można będzie zobaczyć w piątek w Theaterstudio Atrium, kiedy to młodzi ludzie przedstawią 5 do 10 jednominutowych etiud.

Marleen und Janine

przekład Olga Zadworna

Improvisation, Aktion, Freude am Spiel

Zwölf Berliner und zehn polnische Jugendliche sind in kürzester Zeit zu einem „multikulturellen“ Team zusammengewachsen. Sie fühlen sich jetzt schon als große Familie, so jedenfalls sieht das Susanne Barons, eine Teilnehmerin. Ein Ziel des Workshops ist es, jungen Schauspielinteressierten durch Improvisationen auf der Bühne die Scheu vor der Selbstdarstellung zu nehmen und ihnen die Möglichkeit zu geben, Gefühle frei auszudrücken. Dabei geht es nicht in erster Linie um die Handlung, denn sie steht noch hinter dem Gemeinschaftsgefühl und der Idee als eine Einheit zu agieren und zu funktionieren. Aus diesem Grund arbeitet das Team viel in Gruppenarbeit, mit Vertrauensübungen und Reaktionsspielen. So zum Beispiel entstand eine auf den ersten Blick bizarr wirkende Szene aus Gitarrenmusik, Sprache, Aktion und Gesang, die uns jedoch durch ihre Ausdrucksstärke überaus beeindruckte. „Jeder Schauspieler bringt seine eigenen Erfahrungen, Texte, Körpersprache und Ideen mit, aus denen zusammen dann Bühnenbilder entstehen“, informiert uns Gisela Burda, Leiterin des Atrium-Theaterbereiches. Als Endprodukt dieser bilateralen künstlerischen Bemühungen aus Krakau und Berlin wird am Freitag ein fünf bis zehn minütiger Ausschnitt im Theaterstudio des Atriums zu sehen sein.

Marleen und Janine

KLIK !

Bawcie się w teatr!


Codziennie o 13.30 na posiłek spotykała się polsko-niemiecka grupa w auli naprzeciwko kawiarni literackiej. Ta ceremonia, dosłownie jako kolejna atrakcja Berlina, jest elementem wymiany pomiędzy Polakami i Niemcami, którzy to ostatni raz widzieli się podczas jesiennych warsztatów. Dziesięciu młodych aktorów z Polski oraz ich wychowawca Wiesiu Danielec grają oraz improwizują przez cały tydzień wraz z dwunastoma niemieckimi uczniami z klas: dziewiątej, dziesiątej i jedenastej. Spotkanie daje nie tylko teatralne doświadczenia, ale i te o charakterze towarzyskim. Pierwsze spotkanie polskiego Stowarzyszenia Teatralno-Lingwistycznego z Atrium odbyło się w 2005 roku. W tym tygodniu spotyka się młodzież z całego Berlina. Polacy i Niemcy porozumiewają się w języku angielskim. Czasem uciekają się do pomocy jest tłumacza. Piotr Kurdziel występuje w spektaklach Stowarzyszenia od siedmiu lat i pomaga Wiesiowi Danielec przy organizacji wymian. O doświadczeniu aktorskim mówi: „poprzez grę człowiek uczy się wyrażania emocji. To pomaga na scenie, w szkole, w pracy. Kiedy człowiek chce coś powiedzieć, doświadczenie teatralne okazuje się bardzo pomocne, niweluje bowiem strach i jest się w stanie wypowiedzieć jasno, to co ma się na myśli.” Jedna ze sztuk teatralnych, w której usłyszeć będzie można brzmienie różnych języków zostanie przedstawione przez polską grupę w środę na scenie Theaterstudio. 
W sztuce „Monuments" wystawianej po angielsku, bohater spogląda na swoje życie i widzi popełnione błędy, do które są jego wyłącznie winą. Decyduje się zmienić swoje życie. Jest tylko jeden kłopot, fakt, iż już zmarł.

Janine Hagen

przekład Olga Zadworna

 

Macht doch bitte Theater!


Täglich um 13.30 Uhr versammelt sich eine geschäftige Truppe im jalousiebehängten Raum gegenüber dem Literaturcafe zum Essen. Diese Zeremonie, genau wie der Besuch Berliner Attraktionen, ist Teil eines Austausches zwischen jungen Polen und Deutschen, dessen Rück-besuch in der letzten Woche der Herbstferien stattfinden soll. Zehn polnische Jungschauspieler und ihr Lehrer Wiesio Danielec spielen und improvisieren diese Woche in der Werkstatt Theater zusammen mit 12 Schülern aus neunten, zehnten und elften Klassen. Bei dieser Begegnung gibt es die Möglichkeit, nicht nur auf künstlerischer, sondern auch auf zwischenmenschlicher Ebene Erfahrungen zu sammeln. Eine erste Zusammenarbeit des polnischen Theaterstudios mit dem Atrium gab es bereits 2005, damals mit einer Theatergruppe aus dem Atrium.
Diese Woche jedoch sind Jugendliche aus ganz Berlin zusammengekommen. Die Verständigung zwischen Polen und Deutschen findet auf Englisch statt oder die Gespräche werden gedolmetscht. Piotre Kurdziel spielt seit sieben Jahren im Laientheater und hilft Wiesio Danielec bei der Organisation des Austausches. Über das Theaterspielen sagt er: „Durch das Schauspielern lernt man Emotionen auszudrücken. Das hilft auf der Bühne, in der Schule oder bei der Arbeit. Wenn man etwas sagen will, hilft die Theatererfahrung dabei, keine Angst zu haben, einfach das zu sagen, was man denkt.“ Eines ihrer eigenen Theaterstücke, die sie in verschiedenen Sprachen spielen, führte die polnische Gruppe am Mittwoch in der Studiobühne auf. In dem englischsprachigen Stück „Monuments“, betrachtet ein toter Künstler sein Leben und sieht dabei auch die Fehler, die er gemacht hat. Er entscheidet sich sein Leben zu ändern. Die Sache hat nur den Haken, dass er nicht mehr am Leben ist.

Janine Hagen